akcja Konin
Miasto dla Obywateli - Obywatele dla Miasta


Głos o zabudowie na Placu Zamkowym

2018/04/13


Nawiązując do artykułu, który pojawił się na portalu lm.pl radością napawa fakt, że nareszcie architekci starają zaistnieć w mediach i wzbudzić debatę o architekturze i urbanistyce Konina. Jest to dialog niezwykle potrzebny, zarówno w środowisku, jak i podejmowany wraz z mieszkańcami oraz urzędnikami. Pokazuje to polemika, która pojawiła się wokół nowego budynku w miejscu szkoły talmudycznej, a sam temat wymaga dogłębnego omówienia wątpliwości, jakie może budzić propozycja pracowni AiG Architekci. Abstrahując na moment od samej kwestii rozbiórki dawnego domu talmudycznego i kontrowersyjnych okoliczności, w jakich się ona odbyła warto spróbować odnieść się do tego miejsca jako po prostu pustej przestrzeni w pierzei Placu Zamkowego wymagającej domknięcia, aby to miejsce tworzyło urbanistyczną całość – i w tym kontekście spojrzeć na projektowany tam gmach.

Zaproponowany przez pracownię nowy budynek faktycznie nie jest wyższy niż istniejąca zabudowa przy Placu Zamkowym. Zasadniczą i niezwykle znaczącą różnicą jest jednak to, że projektowany gmach jest pokryty dachem płaskim, a nie spadzistym – jak to ma miejsce w przypadku sąsiadujących, równie wysokich budynków. I tak naprawdę to ten zasadniczy element wzbudził sprzeciw mieszkańców, gdyż w ten sposób hotel będzie sprawiał wrażenie o wiele wyższego niż pobliska zabudowa – nawet pomimo wycofania ostatniej kondygnacji. Widać to zresztą na zaprezentowanej przez architektów wizualizacji pokazującej inwestycję od strony ulicy Obrońców Westerplatte. Można zauważyć wyraźną różnicę w odbiorze podobnej wysokości zabudowy już istniejącej, pokrytej dachem spadzistym, a projektowanym budynkiem. Jest on w związku z tym zdecydowanie bardziej masywny od reszty obiektów w okolicy. Ponadto warto zaznaczyć, że rysunki elewacji dobrze odwzorowują stosunek wysokości danych budynków, ale w ogóle nie oddają sposobu ich odbioru w przestrzeni – a jednak to jest najważniejsza kwestia, a nie spójna wysokość zabudowy w papierowym zapisie.

Architekci w swoich wypowiedziach zaznaczają także, że budynek miał epatować swoją formą i „atakować” przestrzeń placu. W ich odczuciu wprowadzenie takiego mocnego kontrapunktu ma doprowadzić do zapoczątkowania zmian całej tej przestrzeni. Ponadto zaznaczają, że obecna architektura placu jest bezwartościowa. Można polemizować z tak mocnym wartościowaniem, gdyż sam plac jak i jego architektoniczne otoczenie nie jest aż tak złej jakości. Jest to typowa zabudowa niedużych miasta w całej Polsce  – a takim był Konin do czasu silnej industrializacji w latach powojennych. Niewielkie, 2-3 kondygnacyjne kamienice kryte pierwotnie dwuspadowymi dachami, z lepszym lub gorszym detalem architektonicznym współtworzą w miarę jednolitą przestrzeń placu i budują jego charakter, który z kolei jest już przez projektantów chwalony.

Pracownia AiG Architekci zdecydowała się w swojej propozycji stworzyć kontrapunkt dla otoczenia placu. Jest to o tyle ryzykowne, że wprowadzenie tak silnego akcentu w i tak zróżnicowanej przestrzeni spowoduje jeszcze większy chaos na Placu  Zamkowym. Jest to opozycja koncepcji zwornika, który wychwytuje z otaczającej architektury to, co najlepsze i poprzez swoją formę łączy i harmonizuje przestrzeń placu. I czymś takim faktycznie mógłby być proponowany budynek umiejscowiony w miejscu dawnej szkoły talmudycznej. Zamiast tego w artykulacji pionowych żaluzji brakuje nawiązania do sąsiadujących gmachów, pofalowane poziome linie elewacji nie znajdują uzasadnienia w otoczeniu (choć przywołują za to na myśl galerię MM w Poznaniu), a płaski dach niewiele ma wspólnego z tradycyjnym charakterem zabudowy Starówki.

Koncepcja architektów zdaje się być propozycją, aby dla rozruszania przestrzeni placu zacząć prześcigać się w coraz bardziej ekstrawaganckich realizacjach, rzekomo dla dobra samej przestrzeni i ściągnięcia inwestorów. Impuls, na który liczą wydaje się sugerować, że im bardziej każdy z budynków przy Placu (czy też na Starówce / w Koninie – bo można to przełożyć do różnych skal odniesienia) zacznie się wyróżniać czy wykrzykiwać, tym lepiej. Ten budynek można nazwać względem innej zabudowy Starego Konina „indywidualistą”. Za nic ma swoje otoczenie i wygląda tak, jak tylko chce, na przekór innym – także sędziwej Synagodze. Tylko że jeśli Plac Zamkowy stałby się taką plejadą indywidualistów, to przestanie być spójną przestrzenią. Nic by do siebie nie pasowało i zapanowałby przestrzenny bałagan – i wcale w takim otoczeniu nie byłoby przyjemnie przebywać, a tym bardziej inwestować.

W tej architektonicznej „przechwalance” zdaje gubić się też sama Synagoga, czyli najbardziej wartościowy – zarówno historycznie jak i architektonicznie – składnik okolicznej zabudowy. W zaproponowanym budynku brakuje nawiązania czy wyeksponowania, skrytej nieco z tyłu, Synagogi. Co więcej, mocna i agresywnie artykułowana elewacja projektowanego hotelu wręcz tłamsi sąsiadującą dawną bóżnicę.

A gdyby zamiast tego spróbować znaleźć wspólne mianowniki łączące istniejącą zabudowę placu? Na ich podstawie stworzyć nowy budynek, który swoją formą, wysokością, artykulacją elewacji, czy fakturą pomagał uwydatnić to, co w tym miejscu jest wartościowe i budować spójny klimat Starówki? Zinterpretować tradycyjne, małomiejskie kamieniczki na nowo, zgodnie z wymaganiami współczesnej architektury i funkcji? Nie jest to proste zadanie, wymaga nie tylko dobrego pomysłu, ale też analiz czy studiów. Jednak tym większa byłaby satysfakcja z efektów tej pracy, do podjęcia której architektów z AiG szczerze zachęcam!

W ostatnich latach w kraju pojawiło się kilka ciekawych realizacji umiejscowionych w mocnym kontekście starszej zabudowy, ale z poszanowaniem otaczającej tkanki. Co prawda są to obiekty o znaczenie większej skali, co jednak nie przeszkadza ich przywołać jako dobrych wzorców. Patrząc chociażby na pobliski Poznań można wymienić kilka nagradzanych budynków, jak np. kompleks biurowy Ubiq w dawnych koszarach, interesujący hotel Puro, czy nowoczesny biurowiec przy ul. Za Bramką na Starym Mieście. Z budynków wypływających z tego nurtu można także zaliczyć Filharmonię w Szczecinie będącą reminiscencją hanzeatyckich kamienic czy Muzeum Wsi Opolskiej, które czerpie z tradycyjnego budownictwa wsi.

Jednak żadna z tych realizacji nie odpowiada na problem kontekstu architektury małego miasta, które to pozostaje szerokim polem do popisu dla architektów. Jedyne próby ograniczają się do postmodernistycznych, cukierkowych, pseudo-zabytkowych kamieniczek lub realizacji stających w opozycji do tradycyjnej zabudowy, starających się usilnie „szokować” otoczenie – jak ma to miejsce w przypadku propozycji pracowni AiG Architekci. A szkoda, bo taki budynek w bezpośrednim sąsiedztwie Synagogi, uwypuklający jej walory, osadzony w kontekście miejsca mógłby być wzorem dla innych średnich i małych miast w Polsce. Pokazywać, jak poprzez nową zabudowę kształtować współczesną, ale harmonijną przestrzeń miasta. I właśnie takiej architektury Koninowi życzę.

Zdjęcia pochodzą z artykułu Konin. Brylant w pierścieniu, czyli synagoga w otoczeniu hotelu 

arch. Filip Walkowiak – pracuje jako projektant w Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Poznaniu, laureat ogólnopolskich konkursów urbanistyczno-architektonicznych, z urodzenia poznaniak, sercem koninianin.

Comments

comments

2015 :: Stowarzyszenie Akcja Konin - Miasto dla Obywateli - Obywatele dla Miasta

Modernizacja strony www finansowana przez Fundację im. Stefana Batorego w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG