akcja Konin
Miasto dla Obywateli - Obywatele dla Miasta


Pomysły z BUPy

2015/08/18


Pomysł z d..y – zwykło się mówić o beznadziejnym pomyśle, w którego realizację brnie, mimo wszystko, jego realizator. Dzisiaj będzie o dwóch takich pomysłach, naszych… nie, przepraszam nie naszych, tylko tych, którzy miastem zarządzają. Żeby uniknąć wulgaryzmów nazwiemy je pomysłami z BUPy, od nazwy jednego z nich – Budynku Usług Publicznych. Drugim pomysłem z BUPy jest tramwaj wodny, ich cechą wspólna jest to, że pomysłodawcy chwalą się nimi od miesięcy, uczynili z nich sztandarowe dzieła (dzieła?) tej kadencji.

Bardzo denerwujące jest wydawanie publicznych pieniędzy bez żadnego racjonalnego planu, na łatanie błędów i niekompetencji projektantów i nadzorców Budynku Usług Publicznych i tramwaju wodnego. Już te dwie nazwy wskazują na kompleksy względem większych miast; duża ubikacja na bulwarach – Budynek Usług Publicznych, zwykła łódka na dwanaście osób – tramwaj wodny. Brak mi słów, żeby bronić się przed śmiechem znajomych z całej Polski. Powoli dociera do mnie, że Konin to stan umysłu – nie, nie jego mieszkańców, tylko władz.

Pierwszy pomysł z BUPy

Józef Nowicki 26.03. 2015 dla portalu www.lm.pl:  …dwie następne kondygnacje będą wykorzystane do celów, których nie powiem, gdyż to będzie niespodzianka dla wszystkich nas, dla wszystkich mieszkańców. Mam nadzieję, ze w czerwcu, kiedy rozpocznie się sezon letni, będziemy mogli coś zainaugurować…

Publiczna ubikacja na Starówce – potrzebna bardzo. Szczególnie w sezonie letnim, który właśnie mija. Ale zwykła ubikacja to dla władz za mało. Odnoszę wrażenie, że wstyd byłoby przecinać tam wstęgę, więc kosztem miliona złotych nadbudowano nad nią dwa piętra. Taką budowle aż miło otwierać, prawda? Nadbudowano, nie bardzo wiedząc, co tam umieścić. Wspominano o przenosinach Centrum Informacji Turystycznej – LOT Marina grzecznie podziękowała, wspominano o tarasie widokowym (mimo braku windy dla niepełnosprawnych), przebąkiwano o kawiarni, wreszcie ktoś (chciałbym wiedzieć kto?) wpadł na genialny (genialny?) pomysł: Centrum Informacji Miejskiej (dwa nowe etaty) i Kapitanat.

Józef Nowicki, wywiad dla portalu www.lm.pl, 11.08. 2015 :  Na pierwszym piętrze, gdzie jest wjazd bezpośredni z korony bulwarów, tam będzie Centrum Informacji Miejskiej, ale nie tak, jak jest to odbierane, że informacji turystycznej, nie, mówimy o wszelkiej informacji, tam ona będzie się skupiać – wszystko co dotyczy miasta, wszystkie materiały, również materiały promocyjne, informacyjne. One będą tam skoncentrowane, będą do dyspozycji ludzi, którzy zechcą taka informacje pozyskać. Natomiast w górnym pomieszczeniu będzie kapitanat, który będzie obsługiwał tramwaj wodny, a mam nadzieję, jestem przekonany, że od przyszłego roku tramwaje wodne, bowiem dwa te tramwaje jeszcze przewidujemy, żeby je wyprodukować i żeby one były na tym naszym szlaku wodnym w użytkowaniu, czyli będzie obsługiwał kapitanat tramwaje wodne i będzie obsługiwał wodniaków, wszelkie imprezy, które będą imprezami kajakowymi, żeglarskimi, jakimikolwiek innymi, będą związane właśnie z wodą, z Wartą i nie tylko bowiem chciałbym tu podkreślić, że na dole są toalety, ale także są pomieszczenia przewidziane dla wodniaków, żeby mogli się tam przebrać, wykąpać – odpowiednie zaplecze zostało tam przygotowane i ten kapitanat będzie miał w swoim obszarze również taka obsługę.

Centrum Informacji Miejskiej – wszelkie informacje o Koninie? Nie bardzo rozumiem o co chodzi prezydentowi, ale mam nadzieję, że bez kłopotu pozyskam tam każdą informacje publiczną. Bez zbędnych ceregieli, formalności itp. Wejdę i od razu dostanę np. zestawienie głosowania radnych nad uchwałą nr 138 o Statucie Miasta Konina. Mam taką nadzieję, obiecuję więc, że będę częstym tam gościem. No, może nie zimą, bo jestem ciepłolubny, a przyjrzałem się dokładnie wnętrzu BUP – klimatyzacja już tam jest, nie zauważyłem natomiast kaloryferów. Nic nie mówię, nie znam się, nie jestem budowlańcem. Może jest tam ogrzewanie podpodłogowe? Bo jeśli nie, to nie zazdroszczę obsłudze CIM. I mam jeszcze dwa pytania dotyczące najniższej kondygnacji – toalet. Ile będzie kosztowało skorzystanie z tego przybytku? I w jakich godzinach będzie otwarty?

Kapitanat dla łódeczek zwanych tramwajami. Prezydent prawdopodobnie nie jest żeglarzem. Prezydent prawdopodobnie jeszcze się nie zorientował, że ktoś go wkręcił. Kapitanat? W Koninie? Kapitanat to jednostka organizacyjna urzędu morskiego. Czyżby znowu odezwały się czyjeś kompleksy i stąd nazwa? BUP nie zasługuje nawet na nazwanie go bosmanatem. Wystarczy sprawdzić kompetencje tych urzędów. Na pietrze BUP nie będzie kapitanatu! Na pietrze BUP będzie po prostu duża kasa sprzedaży biletów na rejsy stateczkami po Warcie.  A’propos kasy: nikt jeszcze nie wspomniał jakie będą ceny biletów. Nasz 'kapitanat” nie będzie w żaden sposób przystosowany do obsługi flotylli tramwajów wodnych. Nie widzę w BUP akumulatorowni – gdzie jednostki doładują swoje akumulatory? Ich silniki nie są w stanie zapewnić im ogrzewania i oświetlenia (takie są zapowiedzi). Będziemy ładować je za pomocą przedłużaczy? Przewidziano w BUP jakieś pomieszczenie do przechowywania silników czy będą „nocować” na łódkach?

BUP kosztował nas milion złotych, jego projekt 53 tys. zł, dołożono już do niego 66 tys. zł, żeby poprawić to czego nie przewidział projektodawca. Czy nie należałoby żądać od projektodawcy zwrotu pieniędzy? Okazało się, że wg jego planów wystawiliśmy, delikatnie mówiąc, bubel i zaklinaniem rzeczywistości są słowa kierowniczki Wydziału Inwestycji, Elżbiety Tylus-Dembińskiej w dzisiejszym Przeglądzie Konińskim, że jest to budynek niezwykle nowoczesny; jest to związane z tym, że nie ma tam otwieranych okien. 

A kiedy otwarcie? Pierwotnie planowano je na 31 maja. Potem termin wydłużono do 20 lipca. Trzy tygodnie później  (znów wracam do wywiadu z 11.08) prezydent powiedział:  Wcześniej Pani tam nie wejdzie dopóki nie zostanie budynek dopuszczony do użytkowania, a o tym decyzje podejmie nadzór budowlany (…) po wykonaniu wszystkich prac, tych dodatkowych również, zgłosimy do odbioru, mam nadzieję, że wtedy nasz inspektor budowlany bez względnej zwłoki podejmie decyzje o dopuszczeniu do użytkowania no i przetniemy wstęgę. (…) Myślę, że to miesiąc potrwa.

Drugi pomysł z BUPy

Tramwaj wodny. Nie kupujemy go. Konin rulez! Sami budujemy. Koszt? Tak do końca jeszcze nie wiadomo – 200 albo 250 tys. zł. Przynajmniej takie były zapowiedzi prezydenta miesiąc temu. Dzisiaj się okazuje, że niecałe 180 tys. zł, mimo, że okazało się, że niektóre plastikowe części trzeba wymienić na takie ze stali nierdzewnej. Znowu jakiś projektant dał BUPy. Miasto zapowiada, że chce kupić jeszcze dwa takie. Albo trzy. Albo cztery. Śmiem twierdzić, że za 200 tys. kupilibyśmy dwie sztuki czegoś opływanego, a nie prototyp. Prototyp budowany w konińskim PKSie. Zdarzało mi się pływać, nawet po mazurskich jeziorach, i szczerze mówiąc, po spojrzeniu w dane techniczne tego cudu, włos mi się trochę zjeżył na głowie – 13 metrowy katamaran z jednym silnikiem z tyłu ?? Dwóch przepływowych tam nie widzę i coś czuję, że łatwiej zawróciłbym TIRem  na Moście Toruńskim niż TYM na naszej rzece. Dryf boczny może być dla niego zgubny, a dodatkowo TO ma wejście na pokład tylko z jednej strony, czyli dla każdorazowego zabrania na pokład turystów potrzebne będą dodatkowe manewry. Silnik benzynowy, więc plus minus 12 litrów na godzinę. Ale jest i pozytyw – TO ma ładną sylwetkę. Co prawda pasażerowie będą mieli przechlapane (dosłownie), bo pokład dla nich osłania tylko niska ścianka z przodu, ale co tam! Jest tramwaj, jest impreza! Biznesplanu na nasz tramwaj wodny też raczej nie ma. Bo jaki biznesplan przewidywałby zwodowanie TEGO na koniec wakacji? Słyszałem już, że zimą też mają odbywać się rejsy po rzece, ale to chyba twierdzenie dla rozwiania takich wątpliwości jak moje. A przy okazji szumna zapowiedź pomysłodawcy, radnego Kazimierza Lipińskiego z 15.07.2015 r. – wodowanie miało się odbyć tydzień później:

I jeszcze te cztery zamówienia na produkcję… Potem przestano o nich wspominać, więc po prostu potraktujmy to jako zwykłą ściemę. Bo kto zamówi prototyp, który jeszcze nie pływał? I za jaką cenę? 180, 200 czy 250 tys. zł?

Pomysłodawcy zakładają też chyba nieawaryjność łódek. Oby mieli rację, bo w przeciwnym wypadku napraw będzie trzeba dokonywać na wodzie. Chyba, że…. Tak, to jest pomysł!! Zgłosi się radnym potrzebę zakupu portu w Morzysławiu, a ci posłusznie, bez żadnych pytań, pomysł przyklepią.

No i jeszcze rzeka nasza… Warta. W tym roku nie da się jej przepłynąć niczym oprócz styropianu, więc uroczyste wodowanie będzie nad jeziorem. A potem się zobaczy. Może w przyszłym roku stan wody podniesie się o dwa metry? Bo jeśli się nie podniesie to kolejny obiekt, na który wstępu nie będą mieli niepełnosprawni – Bulwar jest dość wysoki. Co prawda prezydent zauważył w wywiadzie podnoszenie się stanu wody: A może się poziom wody podniesie? Bo widzę, że powolutku się podnosi. Kilka dni później rozwiał te marzenia portal, kóry wywiad opublikował – artykuł tutaj.

Miesiąc temu ogłoszono, że tramwaj ma już wszystkie niezbędne do żeglugi zezwolenia, dzisiaj dowiadujemy się, że jednak nie… Miesiąc temu dowiedzieliśmy się, że tramwaj wymaga już tylko kosmetycznych prac – montażu foteli, szyb, osprzętu marynistycznego. Dzisiaj czytamy w Przeglądzie Konińskim, ze nie został jeszcze pomalowany ze względu na wysokie temperatury, które mogą spowodować, że farba się nie przyjmie.

Zainteresujcie się tym wreszcie, moi drodzy radni!

Czy ktoś z Was wreszcie powie, że król jest nagi? Czy Komisja Rewizyjna zajmie się tymi dwoma projektami? Czy nadal będziecie karnie podnosić ręce do góry, przegłosowując topienie publicznych pieniędzy w kolejnych pomysłach z BUPy? Jeśli nic z tym nie zrobicie, to ojcem chrzestnym jednostki nawodnej Pociejewo Jeden zostanie prokurator. Jeśli nic z tym nie zrobicie, to wstęgę w BUP przetnie prokurator. I zaraz zamknie budynek. Nie tylko budynek.

Waldemar Duczmal

Comments

comments

2015 :: Stowarzyszenie Akcja Konin - Miasto dla Obywateli - Obywatele dla Miasta

Modernizacja strony www finansowana przez Fundację im. Stefana Batorego w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG