akcja Konin
Miasto dla Obywateli - Obywatele dla Miasta


Uwagi do nieprzyjętych uwag i wniosków w MPZP dla terenu wokół Dworca PKP

2016/12/13


Z 27 uwag zgłoszonych do MPZP dla terenu ul. Kolejowej – dworzec PKP nie uwzględniono ani jednej z nich. Jest to niezrozumiałe, że żadna z uwag nie została uznana za wartą pozytywnego rozpatrzenia, pomimo ich merytorycznego charakteru, skupiającego się na potrzebach mieszkańców – i co najważniejsze – przez nich samych zaakcentowanych.

W uwagach 4-krotnie zwracano uwagę na zbyt niski wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej, a tak samo często pojawiał się wniosek o rozszerzenie ochrony wokół dębu Zawiadowcy. Ponadto zwracano uwagę na potrzebę stworzenia pasów zieleni izolacyjnej, co pojawia się także w tak chętnie przywoływanym przez Urząd Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Miasta Konina, gdzie dla obszaru obejmującego ten teren zalecono: „wprowadzenie i wzmocnienie zieleni izolacyjnej wzdłuż ulic klasy Z, G, GP oraz linii kolejowej”, a także propozycji zawartych w Studium, aby dla zabudowy usługowej „powierzchnia biologicznie czynna <wynosiła> minimum 40% pow. działki„. Niestety, uwagi te nie zostały przyjęte nawet częściowo – chociażby  w zakresie nawiązującym do zapisów Studium.

Inną kategorią uwag były często pojawiające się wnioski o obniżenie powierzchni zabudowy na tym terenie do 40%, a nawet 30%. Wydawało się to słuszne, biorąc pod uwagę stwierdzone w prognozie oddziaływania na środowisko potencjalne negatywne skutki tak intensywnego zagospodarowania tych terenów, zarówno pod względem przepustowości dróg, akustyki, zanieczyszczeń, a co za tym idzie – komfortu życia mieszkańców. Uwagi takie ze strony mieszkańców pojawiły sią także czterokrotnie. Wszystkie zostały odrzucone, gdyż – jak wskazywał Urząd – SUiKZ nie przewidywał w tym obszarze ograniczeń. Co ciekawe w zapisach Studium 50% to maksymalna powierzchnia zabudowy proponowana dla tego obszaru, więc posługując się podobną retoryką można zapytać – czy tak duży procent zabudowy jest wskazany? Studium nie określa w zasadzie minimalnego procentu zabudowy terenu, pozostawiając to uchwałodawcy. Tajemnicą poliszynela jest jednak, że obniżenie powierzchni zabudowy chociażby do 40% spowoduje ograniczenie możliwości rozbudowy centrum handlowego na tym terenie (do 10-12 tys. m2 pow. zabudowy) – a takie plany snuł potencjalny inwestor na spotkaniu z Radnymi.

Innym aspektem nader często pojawiającym się w uwagach była troska o ilość miejsc parkingowych – uwagi takie pojawiły się 6 razy. Pokazuje to nastroje, jakie wywołuje wizja wprowadzenie dużego ruchu samochodów do Śródmieścia. Rozwój funkcji usługowej w tak szerokim zakresie spowoduje o wiele większy głód na miejsca postojowe dla dojeżdżających do nich, połączony z zapotrzebowaniem na parkingi typu Park&Ride dla pasażerów.  Intensyfikacja ruchu utrudni funkcjonowanie komunikacji miejskiej – dla której to okolice dworca PKP są punktem najwyższej rangi. Na marginesie można zauważyć, że w uwagach częściej wspomina się o ruchu samochodowym, aniżeli o autobusowym – dla którego nowy MPZP ma także niebagatelne znaczenie. Może to świadczyć o braku zaufania i niskiej popularności tego środka transportu, co wynikać może z niewystarczającej jakości usług. Szkoda, gdyż stworzenie centrum przesiadkowego przy dworcu mogło być krokiem w dobrą stronę. Nie zmienia to faktu, że 4-krotnie postulowano o uściślenie w zapisach planu dokładniejszej lokalizacji dworca PKS i MZK, aby lepiej skomunikować go z dworcem PKP oraz tunelem na Zatorze. Niestety – te uwagi także nie zostały uwzględnione, w związku z czym można spodziewać się, że (w nawiązaniu do planów inwestora) przystanki autobusowe pozostaną w tym samym miejscu i poza wymianą nawierzchni i nowymi peronami nie będzie znacznych zmian w kształcie dworca autobusowego w Koninie, poza niewielką poczekalnią o powierzchni ok. 150 m2 (dzielonej z punktem gastronomicznym!) położonej w miejscu obecnego budynku dworcowego. Warto zauważyć, że propozycje te były  „konsultowane z PKS-em oraz MZK” (jak padło na spotkaniu z Radnymi w Urzędzie Miejskim) co pozwala sądzić, że spółki te nie widzą potrzeby znaczącej poprawy jakości usług w tym obszarze.

W kilku uwagach pojawiał się postulat stworzenia wokół Dębu Zawiadowcy terenu zieleni publicznej, nawiązując do dawnego przeznaczenia tego terenu jako niewielkiego parku, co pamiętają starsi mieszkańcy Konina. Także te uwagi zostały odrzucone, a najbardziej bulwersująca jest argumentacja w której Urząd Miejski  uznaje, że wydzielenie takiego obszaru jest  niewskazane, gdyż potem miasto musiałoby ten skwer utrzymywać (teren ten już jest w większości własnością miasta, więc znikają problemy wykupu gruntu). Czyli, krótko podsumowując, Urząd uchyla się od stworzenia terenu polepszającego standard życia mieszkańców i dbania o ich potrzeby, gdyż musiałby wydawać na to miejskie fundusze. Wydaje się to naturalną praktyką, że zieleń miejska utrzymywana jest przez miasto. Nie rozumiem więc, dlaczego jest to argument przeciwko utworzeniu kolejnego terenu zielonego w Koninie. Czyżby w Śródmieściu było ich już zbyt wiele? Analogicznie miasto mogłoby stwierdzić, że nie zbuduje nowej szkoły, przedszkola, bo potem będzie musiało je utrzymywać. Kłóci się to mocno z uzasadnieniem Urzędu do uchwały, gdzie zauważono: „Należy jednak pamiętać, że celem gospodarki przestrzennej nie jest na ogół maksymalizacja efektu ekonomicznego, podstawą jest uporządkowanie przestrzeni, dobór funkcji do otoczenia z uwzględnieniem czynników przyrodniczych i krajobrazowych.”. W związku z tym stosowanie tutaj argumentów ekonomicznych przez Urząd jest co najmniej nietrafione.

Dodatkowo pojawiły się pojedyncze uwagi dotyczące m.in. wysokości zabudowy, nieprzekraczalnej linii zabudowy, czy też wyznaczenia ciągów pieszych. Niestety, nie mieliśmy dostępu do pełnych treści uwag, dlatego polegamy na ich lakonicznych streszczeniach umieszczonych w załączniku do uchwały.

Głównymi zarzutami wobec planu – co przejawiało się w większości uwag – była jego zbyt duża ogólnikowość, biorąc pod uwagę rangę miejsca i jego znaczenie dla interesu publicznego. Nie dziwi jednak stosunek Urzędu do wszelkich propozycji wprowadzenia dokładniejszych zapisów w MPZP, gdyż już w trakcie konsultacji padło stwierdzenie, że „zależało nam na pozostawieniu jak największej swobody potencjalnemu inwestorowi” oraz że „plan spełnia wszystkie minimalne wymogi Ustawy o Planowaniu Przestrzennym”. Odwołując się do tejże Ustawy nasuwa się pytanie, czy interes publiczny, wpisany w preambułę ustawy, jest w tym wypadku chroniony dostatecznie? Szczególnie, że zasłanianie się przez Urząd uszczegółowianiem kształtu dworca, peronów, parkingów na etapie projektu budowalnego jest nietrafione, gdyż wtedy nie będzie już posiadał instrumentów prawnych umożliwiających wpłynięcie na kształt inwestycji.

Innym aspektem jest forma, w jakiej przeprowadzane są konsultacje społeczne dotyczące MPZP oraz sposób udostępniania informacji planistycznych przez Urząd Miejski na BIP-ie. Temat ten był podnoszony wielokrotnie, w szczególności w stosunku do godzin wczesnopopołudniowych, w których organizowano konsultacje (gdy większość potencjalnych zainteresowanych jest w pracy), słabe rozpropagowanie informacji o nich (wyłącznie dla śledzących mało intuicyjny BIP miasta Konina, albo tablice informacyjne w gmachu Urzędu). Język, w jakim prowadzone są konsultacje także wyklucza dobre zrozumienie dokumentów przez osoby niezwiązane zawodowo z tematyką urbanistyczną, co wywołuje problemy w uczestniczeniu mieszkańców w kształtowaniu przestrzennym miasta. Przy tym dostęp do uchwalonych dokumentów planistycznych jest jeszcze trudniejszy i wymaga od zainteresowanego dużej wytrwałości, gdyż przekłada się na wertowaniu uchwał Rady Miasta w poszukiwaniu interesującego go MPZP, albo Studium.

W kontekście deklaracji Urzędu podczas konsultacji, że „plan nie jest pisany pod żadnego konkretnego inwestora” sposób przeprowadzenia tych konsultacji na zasadzie spełnienia wymogu ustawowego, słabe ich rozpropagowanie wśród mieszkańców (w kontraście do konsultacji nt. zmiany granic miasta), a także odrzucenia wszystkich 27 uwag do planu można nabrać wątpliwości czy te deklaracje są prawdziwe. Dodatkowo spotkanie Inwestora z Radnymi, zaaranżowanie przez Urząd Miejski tym bardziej poddaje w wątpliwość te zapewnienia – bo to raczej Inwestor powinien sam przekonywać Radnych do swoich racji, a nie Urząd Miejski do racji Inwestora. Bez komentarza pozostawię także fakt, że przedstawiciele Inwestora spotykali się w Urzędzie kilkunastokrotnie – co pozwala sądzić, że negocjacje są już na bardzo zaawansowanym etapie, a MPZP jest tylko „dopełnieniem formalności”.

Na koniec warto zaznaczyć, że pomimo przygotowania uchwały przez Urząd Miejski decyzja o jej przyjęciu należy tylko i wyłącznie do Radnych i to oni mogą jeszcze przyjąć uwagi przedstawione przez mieszkańców, pomimo ich wcześniejszego negatywnego rozpatrzenia przez Urząd. W związku z tym biorą pełną odpowiedzialność za sposób, w jaki Urząd przeprowadził proces pisania i konsultowania planu miejscowego, a także jego zapisów. Na najbliższej Radzie Miasta będą mogli udowodnić, na ile liczy się dla nich zdanie mieszkańców wyrażone poprzez liczne uczestnictwo w konsultacjach oraz złożonych przez nich uwagach.

Filip Walkowiak

Comments

comments

2015 :: Stowarzyszenie Akcja Konin - Miasto dla Obywateli - Obywatele dla Miasta

Modernizacja strony www finansowana przez Fundację im. Stefana Batorego w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG